piątek, 29 lipca 2011

morocco shopping ;)

Od jakiegoś czasu mam takie małe wariactwo. Odwiedzając sklep - zwłaszcza te duże, dobrze zaopatrzone - wypatruję towarów prosto z Maroka. W pewnym sensie jest to dla mnie kara bo marketów niecierpię. Łażąc między regałami wyszukuję smaczków pochodzenia północno afrykańskiego, rozglądam się za dżemem z fig (znalazłem libański i francuski), oliwek, nawet przyglądam się pomarańczom mając nadzieję znaleźć na nich naklejkę w kształcie czarnego rombu. Pamiętacie taką? Otóż z ktaju zachodzącego słońca pomarańczki oznakowane były metką z napisem "Maroc" właśnie ;)
Największe prawdopodobieństwo - jak się słusznie domyślałem - jest znalezienie takich towarów w sieciach pochodzenia francuskiego. Odwiedziłem ostatnio (po raz pierwszy) E.Leclerc i tam "wynalazłem" różowe wino Sidi Brahim. Lekkie w smaku, delikatnie schłodzone idealne na letnie, ciepłe popołudnie. Cena umiarkowana bo nie przekracza 20 zł. Nie namawiamy do spożywania alkoholu ale mając na uwadze szlachetne pochodzenie win, przynajmniej spróbujcie ;)
 
 
Na zdjęciu butelka w świetnym towarzystwie: dżemory z fig i pomarańczy.

Kto zna język francuski to sobie przeczyta, jeśli ktoś nie zna to przetłumaczę - bardzo dobre winko ;)
tak serio:
Sidi Brahim od roku 1924 wyraża najlepszy potencjał winnic podnóża Atlasu Średniego. Jego doświadczenia przekładają się na ręczne zbiory dwóch odmian winogron: Cinsaulti i Grenache Gris. Zbierane w fazie pełnej dojrzałości, łaczą w sobie moc wiatru i słońca. Wina Sidi Brahim są doskonałym dodatkiem do kuchni bogatej smakiem, takiej jak: grilowanego mięsa i ryb, paella i smażonej papryki. Podawać w temperaturze 10-12 stopni C.
Smacznego !
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...