sobota, 4 lutego 2012

Polski chleb na Marokańskim stole :)

Mnóstwo rzeczy dzieje się w Marrakeszu. Pomimo spokoju, powolnego - wydawać by się mogło z zewnątrz - życia, miasto tętni, wręcz huczy i pędzi przed siebie. Wydarzeń jest wiele. Najważniejszym jednak dla nas są spotkania polskie, które od tej pory będą odbywały się regularnie. Kolejne już 3 marca w restauracji Karobase, więcej znajdziesz tutaj.
Pojawiają się tam przedstawiciele Polonii,  mieszkający tutaj czasowo Polacy, miłośnicy naszego kraju z całego świata oraz podróżnicy i turyści. Gorąco wszystkich zapraszamy do odwiedzin a jak było ostatnio, zobaczcie sami: Polskie Spotkanie w Marrakeszu.
Czerwone Miasto  przyciąga wszystkich swoją niezwykłą magią. Próżno byłoby teraz pisać o atrakcjach turystycznych, muzeach, ogrodach i wyciszającym klimacie riadów na medinie. Ma bowiem Marrakesz do zaoferowania wszystko to, co dusza zapragnie. :)


Nieodłącznym elementem jest tutaj jedzenie. Jeśli myślisz, że trzeba wciąż zajadać się harirą i tadżinem to jesteś w błędzie. Kuchnia marokańska jest bogata w sałatki, warzywa, potrawy mięsne, może być prosta oraz niezwykle wyszukana. Jest za to bardzo zdrowa. Smaki Francji i Hiszpanii dodają jej tylko uroku i urozmaicają ją niebywale. Ograniczanie się do stołowania jedynie na kultowym placu Jamaa el Fna jest zatem błędem. Warto zajrzeć do lokalnych restauracji w nowej części miasta i co nieco skosztować :)
Poza tym, w tym wibrującym mieście jest okazja do zapoznania się z jego drugim obliczem... z życiem nocnym. Kluby, knajpy i dyskoteki skryte czasem tylko za skromnym neonem, w środku odkrywają prawdziwe dusze mieszkańców Maroka. Pełni zabawy, tańca i śpiewu bawią się przy muzyce na żywo, szaleją przy bitach płynących z głośników a nad wszystkim panują najlepsi DJ-eje, którzy przybywają tutaj regularnie ze wszystkich zakątków globu. Każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od południowo amerykańskich rytmów poplątanych z brzmieniem afrykańskiej ziemi, pląsającą salsą graną na żywo, poprzez kluby w stylu old school, w którym ciało przeszywają hipnotyzujące, najlepsze hity minionej dekady miksowane na nowo, kończąc na najwyższej klasie night clubach, gdzie poza tym, że spotkać można osoby z okładek kolorowych czasopism, można także szaleć w kulturalnej atmosferze do samego rana. Jednym słowem dla każdego coś dobrego... a dobry przewodnik po życiu nocnym to już maksimum przyjemności.

Najważniejsze, że po szalonej nocy zawsze możesz wrócić do swojej oazy spokoju, gdzie szumiąca woda z fontanny ukołysze cię do snu a zielone drzewa skryją cię nazajutrz przed pierwszymi promieniami słońca...

Pisałem już co nieco o maratonie, teraz czas na kilka fotek:


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...