niedziela, 19 września 2010

raj jest pod stopami matek

Znajomy z Warzazatu zaprosił nas na obiad do swojego domu. Jest nauczycielem angielskiego i współpracownikiem Avon Academy, wielojęzykowego centrum, do którego przyjeżdżają ochotnicy z całego swiata i bezinteresownie pomagaja nauczać. Wiedzieliśmy, że ten wspaniały człowiek ma dzieci oraz, że właśnie urodził mu się syn. Przynieśliśmy małe upominki i zabaweczki dla niemowlaka. Starsze siostry przyniosły nam bobasa, Atiya wzięła go na ręce by znowu poczuć - jak to ona mówi - "zapach miłości".
Nasz gospodarz, szczęśliwy berber dba o tradycję ale jest nader nowoczesny w swoich poglądach. Wszystkie jego córki są doskonale wykształcone i jeszcze lepiej wychowane. Z laptopem na kolanach i nieznikającym uśmiechem z buzi najmłodsza córka Yasmina skradła nasze serca.

Wszystkie kobiety w tym domu mówią po angielsku (co w Maroku raczej nie jest normą) i pomagają swojej mamie w domu.
Zjedliśmy obiad, napiliśmy się herbatki i wysłuchaliśmy opowieści naszego znajomego o podróży po Europie. Bardzo byłem ciekaw jakie ma spostrzeżenia na temat kultury "zachodniego świata". Był oczarowany gościnnością swoich niemieckich przyjaciół, którzy zaprosili go na swój koszt, opłacili przelot i przez trzy tygodnie wspólnie zwiedzili sporą część - jak to się zwykło mówić - starego kontynentu. Wszystko to z wdzięczności za pokazanie im kilka lat temu prostego życia berberów.
Zrobiło się późno, więc podziękowaliśmy i zebraliśmy się do wyjścia. Wychodząc, zauważyliśmy, że pani domu zasnęła wraz ze swym małym synkiem w pokoiku przy drzwiach. Nasz znajomy odwrócił się do nas i położył palec na ustach.
- Napracowała się, niech teraz sobie pośpi - wyszeptał.

"Dobrze traktujcie wasze żony, wszak żona została stworzona z waszego łuku żebrowego;
gdybyście próbowali go prostować, złamałby się.
Traktujcie więc dobrze wasze żony."

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...